"Społeczności wirtualne", raport CBOS, maj 2010
Pod koniec 2009 r. liczba internautów na świecie wynosiła blisko 2 miliardy, a w Polsce dwadzieścia milionów (52% populacji). W najbardziej zinformatyzowanych społeczeństwach - Islandii i Norwegii z internetu korzystało aż 90% populacji (dane Internet World Stats).
Obecnie jedną z najszybciej rozwijających się form korzystania z internetu jest tworzenie wirtualnych społeczności w portalach społecznościowych. Dlatego CBOS zapytał respondentów czy są zarejestrowani w jakimś portalu społecznościowym, jakie są tego powody i konsekwencje.
Blisko jedna trzecia dorosłych Polaków – 32%, czyli blisko dwie trzecie internautów (osób korzystających z internetu przynajmniej raz w tygodniu) jest zarejestrowana w którymś z portali społecznościowym. Warto porównać te liczby z rokiem poprzednim: w marcu 2009 było to odpowiednio 21% wszystkich respondentów i 47% użytkowników internetu.
Zainteresowanie udziałem w portalach społecznościowych jest związane przede wszystkim z wiekiem respondentów. Aktywność w nich przejawia zdecydowana większość badanych od 18 do 24 roku życia (73% ogółu, 79% użytkowników internetu), wśród osób mających 65 lat i więcej – 27% wśród internautów i jedynie 2% wśród ogółu.
Najpopularniejszy portal społecznościowy wśród Polaków to Nasza-klasa – swój profil ma tam 95% respondentów. 14% zarejestrowanych jest na międzynarodowym Facebooku. 3% respondentów ma swój profil na polskim serwisie Goldenline, skupionym na karierze i rozwoju zawodowym.
Najważniejszym celem udziału w portalach społecznościowych jest utrzymywanie kontaktów ze znajomymi (powód ten podaje 85% użytkowników portali). 78% chce zaspokoić swoją ciekawość, 73% odnowić dawne znajomości. Warto zauważyć, że jedynie 36% użytkowników portali społecznościowych ma na celu nawiązanie nowych kontaktów towarzyskich.
Problemy związane z korzystaniem z portali społecznościowych są zauważane przez respondentów, dominują jednak pozytywne opinie na ich temat (94% wszystkich pytanych zauważa, że portale sprzyjają nawiązywaniu nowych znajomości, 86% – że sprzyjają utrwalaniu kontaktów międzyludzkich, tylko 65% obawia się, że tworzą fałszywy obraz rzeczywistości, 48% że ograniczają prywatność, a jedynie 33% że utrudniają budowanie trwałych więzi między ludźmi.
Badanie przeprowadzono w dniach 18-19 kwietnia 2010 na liczącej 1056 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych Polaków.
PEŁNY RAPORT:

„Założenie (..), że tylko bogaci korzystają z kultury, jest aroganckim przejawem pogardy dla biedniejszych i samospełniającym się proroctwem. Jeśli miasto przestanie utrzymywać ceny biletów [do teatru] na niskim poziomie, to tylko bogaci zasiądą na widowni. I na tym zależy ekonomistom nieuznającym nic oprócz wolnego rynku: biedni, pozbawieni dostępu do kultury, staną się jeszcze tańszą i bardziej mobilną siłą roboczą, a bogaci będą mieć spokój w teatrze.” Michał Zadara, reżyser teatralny; Gazeta Wyborcza, 20.11.09
„Założenie (..), że tylko bogaci korzystają z kultury, jest aroganckim przejawem pogardy dla biedniejszych i samospełniającym się proroctwem. Jeśli miasto przestanie utrzymywać ceny biletów [do teatru] na niskim poziomie, to tylko bogaci zasiądą na widowni. I na tym zależy ekonomistom nieuznającym nic oprócz wolnego rynku: biedni, pozbawieni dostępu do kultury, staną się jeszcze tańszą i bardziej mobilną siłą roboczą, a bogaci będą mieć spokój w teatrze.” Michał Zadara, reżyser teatralny; Gazeta Wyborcza, 20.11.09