
„Nie tylko społecznie. Zatrudnienie i wolontariat w organizacjach pozarządowych”
Publikacja jest podsumowaniem prowadzonych przez Instytut
Spraw Publicznych analiz i badań poświęconych organizacjom
pozarządowym jako pracodawcom oraz wzorom zatrudnienia i
wolontariatu w trzecim sektorze.
Autorzy starają się odpowiedzieć na pytania: czym wyróżniają
się organizacje pozarządowe jako pracodawcy? Czy wypełniają w tym
zakresie misję społeczną? Kto i dlaczego chce pracować w trzecim
sektorze? Jakie są szanse rozwoju zawodowego w trzecim sektorze?
Jakie są relacje między wolontariatem a zatrudnieniem płatnym w
trzecim sektorze?
Książka zawiera także rekomendacje dla trzeciego sektora jak
zarządzać organizacjami pozarządowymi, aby zatrudnianie płatnego
personelu sprzyjało m.in. lepszemu wykorzystaniu pracy
wolontariuszy, a nie popychało organizacji na ścieżkę
komercjalizacji.

„Dzisiejsi Polacy (choć nie wszyscy): wyrośli wśród zagubionych ludzi, przenoszonych z miejsca na miejsce, całkowicie pozbawieni wrażliwości historycznej. U niektórych wyraża się to w pełnych pretensji żądaniach: czemu „oni” nam, lekarzom, nie płacą jak w Anglii? (..) Nazywam to świadomością postpańszczyźnianą: nie wiemy skąd przybyliśmy, ale nasi przodkowie byli upośledzeni społecznie, teraz nam się należy, bo mamy demokracje; „oni” muszą nam dać. Tymczasem obywatel to nie tylko uprawniony – również zobowiązany, musi mieć poczucie odpowiedzialności za wspólnotę, świadomość, że od niego również zależą nasze zbiorowe losy. Komuna umocniła świadomość postpańszczyźnianą, demokracja nie potrafiła jej okiełznać i nie nawet nie uświadamia sobie jej siły." Leszek Moczulski, Newsweek 46/2009, 15.11.2009
„Dzisiejsi Polacy (choć nie wszyscy): wyrośli wśród zagubionych ludzi, przenoszonych z miejsca na miejsce, całkowicie pozbawieni wrażliwości historycznej. U niektórych wyraża się to w pełnych pretensji żądaniach: czemu „oni” nam, lekarzom, nie płacą jak w Anglii? (..) Nazywam to świadomością postpańszczyźnianą: nie wiemy skąd przybyliśmy, ale nasi przodkowie byli upośledzeni społecznie, teraz nam się należy, bo mamy demokracje; „oni” muszą nam dać. Tymczasem obywatel to nie tylko uprawniony – również zobowiązany, musi mieć poczucie odpowiedzialności za wspólnotę, świadomość, że od niego również zależą nasze zbiorowe losy. Komuna umocniła świadomość postpańszczyźnianą, demokracja nie potrafiła jej okiełznać i nie nawet nie uświadamia sobie jej siły." Leszek Moczulski, Newsweek 46/2009, 15.11.2009