AKTYWNOŚĆ NIESFORMALIZOWANA
Pomoc sąsiedzka, wspólne zagospodarowywanie przestrzeni osiedla, funkcjonowanie osiedlowych for internetowych, internauci grupujący się wokół jakiegoś problemu - wszystkie te zachowania są przejawami aktywności społecznej i pomagają tworzyć więzi znaczące dla budowy społeczeństwa obywatelskiego. Nie przybierają zorganizowanych form jak stowarzyszenia, są spontaniczne, czasem trwają tylko tak długo jak problem, który je zainspirował.
Niektórzy badacze uważają, że to najciekawsze przejawy "obywatelskości", które więcej powiedzą nam o więziach społecznych w ponowoczesnych społeczeństwach niż badania organizacji pozarządowych.
Ci wszyscy wspaniali obrońcy miasta
"Nie ma społeczeństwa obywatelskiego? To pytam: Kto w takim razie bronił miasta przed Wielką Powodzią? Miasta, a nie swojego domu czy swojej ulicy. Społeczeństwo nieobywatelskie? Ludzie budowali barykady na wałach i ulicach. Sypali piasek i nosili worki. Koczowali na Ostrowie Tumskim, żeby ocalić najcenniejszą część swojego Wrocławia. Ci, którzy mieli pontony bądź łódki, zaopatrywali mieszkańców odciętych domów i ulic. Ciemności nad Odrą oświetlały pochodnie ochotniczych posterunków. Cóż, pewnie ci wszyscy wspaniali obrońcy miasta nie zapisali się do organizacji pozarządowej, dlatego w badaniach mamy taki, a nie inny wynik". Beata Maciejewska, blogerka z Wrocławia, Gazeta Wyborcza 2007

Polactwo nie wierzy w nic poza tym, co może chwycić w garść; nikomu nie ufa, spodziewając się, że każdy chce je okpić. Polactwo nie zna pojęcia wspólnego dobra. Rafał Ziemkiewicz, Polityka, 2007
Polactwo nie wierzy w nic poza tym, co może chwycić w garść; nikomu nie ufa, spodziewając się, że każdy chce je okpić. Polactwo nie zna pojęcia wspólnego dobra. Rafał Ziemkiewicz, Polityka, 2007