PRAWO DO INFORMACJI
Prawo do informacji jest nieodzownym narzędziem umożliwiającym
obywatelom aktywny udział w życiu publicznym. Bez niego nie jest
możliwa m.in. jakakolwiek kontrola władz państwowych czy
samorządowych, ochrona obywateli przed nadużyciami tych władz czy
nieefektywnym zarządzaniem publicznymi pieniędzmi.
W Polsce prawo do uzyskania informacji o działalności organów
władzy publicznej i osób pełniących funkcje publiczne gwarantuje
Konstytucja (art. 61), Ustawa o dostępie do informacji publicznej
(z dn. 6. września 2001r., Dz. U. Nr 112, poz. 1198) oraz
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia
18 stycznia 2007r. w sprawie Biuletynu Informacji Publicznej.
Jednak jak pokazują badania, w praktyce dostep do informacji jest
dość ograniczony.
Z Rankingu Przejrzystości Urzędów 2006 opublikowanego przez
Transparency International Polska wynika, że ustawy te są
realizowane w ograniczonym stopniu. Spośród jednostek zbadanych
przez TI Polska tylko 34% urzędów gminnych i 17% urzędów
powiatowych odpowiedziało na wysłany drogą elektroniczną pisemny
wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Na pytania zadane
telefonicznie nie odpowiedziało od 5 do 35% urzędów (odsetek wahał
się w zależności od treści pytania). Ankieterzy sprawdzali m.in.
łatwość z jaką można się z danym urzędem skontaktować (tzw.
responsywność) a także jakość udzielanych informacji oraz strony
internetowe Biuletynu Informacji Publicznej. Najgorzej wypadły
gminy wiejskie, uzyskując 14,90 punktu (na skali od 10 do 19
punktów, gdzie 19 oznacza ocenę najwyższą), a najlepiej gminy
położone w miastach od 100 do 500 tys. mieszkańców - 16,57 punktu.
Im większa miejscowość tym lepsza realizacja ustawy o dostępie do
informacji publicznej. Trend ten nie dotyczy największych
aglomeracji. Wypadły one nieco gorzej (16,32 pkt) od miast pomiędzy
100 a 500 tys. mieszkańców (16,57pkt). Raport TI wskazuje
najważniejsze bariery w realizacji dostępu do informacji publicznej
w Polsce. Są to m.in. tzw. „kultura tajności”, nieznajomość
przepisów prawnych wśród obywateli i urzędników, niski poziom
„internetyzacji” urzędów.
Od tych rozpoznań odbiegają wyniki panelu „Kondycja Społeczeństwa
Obywatelskiego 2007”: blisko 75% uczestników badania ocenia dostęp
do informacji publicznej pozytywnie.
Jednak zdaniem ekspertów Rady Indeksu Społeczeństwa
Obywatelskiego wyniki panelu odzwierciedlają raczej powszechną w
społeczeństwie niedostateczną wiedzę i brak zrozumienia pojęcia
„dostępu do informacji publicznej”. Podkreślano wagę uruchomienia
Biuletynów Informacji Publicznych i ustawowego wymogu informowania
o przetargach, ale zaznaczano jednocześnie, że dostęp do
pozostałych informacji jest silnie ograniczony. Pozytywną rolę
promotorów ustawy o dostępie do informacji publicznej pełnią media,
głównie dziennikarze prasy lokalnej, dla których ustawa ta jest
narzędziem pracy.
ZOBACZ:
Pobierz raport
"Indeks Społeczeństwa Obywatelskiego 2007", pdf, Stowarzyszenie
Klon/Jawor, Warszawa 2008
NASZE PRAWA - NASZA INFORMACJA
Raport “Our Rights Our Information. Empowering people
to demand rights through knowledge” (“Nasze prawa - nasza
informacja. Umożliwianie obywatelom żądania własnych praw
przez zdobywanie wiedzy.”) wydany przez organizację Commonwealth
Human Rights Inititiative (CHRI) w 2007 r. uznaje prawo do
informacji (wolność informacji) za fundamentalne prawo człowieka, z
którego wypływają inne podstawowe prawa. Jak piszą autorzy
raportu, „żadne społeczeństwo nie może być uznane za całkowicie
wolne, jeśli nie posiada zarówno instrumentów, jak i praktyk
umożliwiających swoim obywatelom dostęp do informacji”.
140-stronnicowa publikacja opisuje liczne korzyści z
wyposażenia obywateli w prawo do pełnej informacji, jakie pojawiają
się także w innych dziedzinach (np. przyczyniają się do redukcji
biedy, osiągnięcia Celów Milenijnych czy walki z korupcją). Raport
podaje przegląd międzynarodowych standardów ochrony prawa do
informacji oraz sposoby, w jaki rządy w różnych krajach
rozumieją to prawo. Informuje też co powinny zawierać regulacje
prawne, aby dać obywatelom pełną wolność informacji.
Publikacja zawiera cenne opisy przypadków z kilku krajów (case
studies) tego, jak prawo do informacji zostało zastosowane przez
zwykłych obywateli aby zmienić element systemu, w którym żyli, lub
jak przyczyniło się do wynagrodzenia czyjejś krzywdy, bądź
realizacji innego prawa. Przykłady umieszczone zostały w
historycznym kontekście ewolucji prawa do informacji: od stosowania
licznych ograniczeń do uznania prawa do informacji za jedno z
podstawowych praw człowieka. Opisane w publikacji przykłady
pochodzą z Jamajki, Nowej Zelandii, Szwecji, Słowacji, Tajlandii,
Ugandy, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
ZOBACZ:
Raport
"Our Rights Our Information. Empowering people to demand rights
through knowledge", CHRI, 2007
KLUCZOWA ROLA INTERNETU W DOBRYM RZĄDZENIU
Dokument „Power of Information Taskforce
Report”, opublikowany w lutym 2009 r. jest
przeznaczony dla brytyjskiego sektora publicznego. Radzi, jak rząd
centralny, lokalne władze oraz inne organy administracji (np.
służba zdrowia) mogą wykorzystywać najnowsze zjawiska w Internecie,
czyli m.in. portale społecznościowe czy blogi, aby poprawić swoje
kontakty z obywatelami i polepszyć służbę publiczną.
Raport zawiera 25 szczegółowych rekomendacji.
Jego autorzy postulują m.in. aby urzędnicy administracji
publicznej korzystali w swojej pracy z mediów społecznościowych
(„social media”) czyli forów, serwisów społecznościowych. Jak
piszą: „Nie można oczekiwać, że pracownicy sektora publicznego będą
znali najnowsze możliwości reformy usług publicznych, jakie daje
polepszenie przepływu informacji, jeśli nie będą mieć w pracy
dostępu do Internetu”.
Strony internetowe administracji powinny zostać unowocześnione
w kierunku daleko idącej interaktywności. Nowoczesna administracja
powinna umożliwić obywatelom komentowanie działań i projektów
administracji oraz uczestnictwo w dyskusjach z innymi
współobywatelami na te tematy, a nawet współtworzenie i poprawę
projektów, które administracja planuje wprowadzić w życie
(podobnie do sposobu w jaki działa Wikipedia). Konsultacje
społeczne mają mieć formę żywego dialogu. Po skończeniu konsultacji
administracja - przy użyciu tych samych narzędzi internetowych -
powinna dokładnie wytłumaczyć obywatelom jaką decyzję podjęto i
dlaczego. W Internecie powinny zostać opublikowane wyczerpujące
materiały z konsultacji, tak by obywatele mogli je pobierać,
prezentować, dyskutować o nich, a następnie przesyłać
przedstawicielom administracji swoje uwagi i nowe
pomysły.
ZOBACZ:
WOLNOŚĆ SŁOWA, PRAWO DO INFORMACJI I 'EMPOWERMENT'
Materiały zamieszczone w raporcie UNESCO „Freedom
of Expression, Access of Information and Empowerment of the
People” (wyd. 2009) pochodzą z konferencji w Maputo z
okazji Światowego Dnia Wolności Prasy w 2008, a także
wcześniejszego spotkania ekspertów w Paryżu, gdzie zastanawiano się
nad związkiem wolności mediów i zrównoważonego rozwoju, oraz serii
wykładów organizowanych w 2008 r. przez UNESCO na temat możliwości,
jakie przynoszą strategie komunikacyjne i informacyjne dla
rozwoju.
W raporcie UNESCO wolność słowa i prawo do dostępu do
informacji są fundamentalnymi warunkami, umożliwiającymi proces
„empowerment” czyli wyposażenie
obywateli w prawa, które zwiększają ich wpływ na
sytuację, w której żyją (w raporcie 'empowerment' jest
zdefiniowany jako „wielowymiarowy społeczny i polityczny proces,
który pomaga ludziom uzyskać kontrolę nad swoim życiem”). To,
czy ten proces się uda, uzależnione jest od posiadania
przez obywateli możliwości aktywnej komunikacji oraz dostępu do
informacji z wielu źródeł.
Aby realnie funkcjonowała zasada wolności słowa konieczne jest
prawo umożliwiające funkcjonowanie pluralistycznych mediów, a
sektor medialny musi mieć wsparcie władz politycznych oraz ochronę
rządów prawa. Musi funkcjonować prawo zapewniające obywatelom
dostęp do informacji, szczególnie publicznej. Odbiorcy
muszą posiadać niezbędne umiejętności, by produkować
informacje, podawać je w dalszy obieg, a także by rozumieć i
krytycznie analizować przekaz mediów. Do tego dochodzi konieczność
przestrzegania wysokich etycznych standardów przez ludzi
pracujących w mediach.
Jeśli chodzi o prawo dostępu do informacji, to raport UNESCO
jednoznacznie stwierdza, że państwo nie tylko ma obowiązek
dawania obywatelom dostępu do informacji, ale że ta informacja jest
własnością obywateli. Nie chodzi o same dane, które ma
udostępniać władza, ale także o dostęp obywateli do procesów
decyzyjnych podejmowanych przez publiczne instytucje. Dostęp do
informacji oznacza wiedzę obywateli na temat tego, co dzieje się na
‘korytarzach władzy’ i tym samym wpływa na zwiększenie
sprawozdawczości i transparentności władzy.
Bardzo dużą rolę spełniają media społecznościowe oraz lokalne.
Nowe technologie dają ogromne możliwości obywatelom
informowania innych (dziennikarstwo obywatelskie), a zdecentralizowanie informacji sprawia, że cenzura jest mniej
efektywna. Nowoczesne technologie pozwalają też mediom mieć bliższy
kontakt ze swoimi odbiorcami. Internet daje szanse na większą
transparentność rządów (e-governance). Warunkiem koniecznym jest
jednak szeroki dostęp obywateli do internetu. Termin ‘rewolucja
informatyczna’ niewiele bowiem znaczy dla 80% populacji świata, nie
mającej dostępu do podstawowych urządzeń telekomunikacyjnych.
Według raportu, swoboda wypowiedzi oraz prawo dostępu do
informacji są bardzo istotne dla istnienia demokracji
uczestniczącej.
ZOBACZ:
DZIAŁALNOŚĆ ORGANIZACJI OBYWATELSKICH NA RZECZ
PRAWA DO INFORMACJI
Wydana przez World Bank Institute publikacja„Exploring the Role of Civil Society in the Formulation and
Adoption of Access to Information Laws. Cases of Bulgaria, India,
Mexico, South Africa and the United Kingdom” (Rola
społeczeństwa obywatelskiego w opracowaniu i adaptacji prawa o
dostępie do informacji. Przykłady Bułgarii, Indii, Meksyku,
Południowej Afryki i Wielkiej Brytanii”) analizuje wpływ
organizacji społeczeństwa obywatelskiego na wprowadzenie praw o
dostępie do informacji (tzw. ATI - Access to Information) w pięciu
różnych krajach. Organizacje społeczeństwa obywatelskiego działały
w rożny sposób: m.in. wzbudzając zainteresowanie wśród obywateli
wprowadzeniem takiego prawa, biorąc udział w pisaniu projektów
ustaw, lobbując wśród członków władz ustalających prawo czy ucząc
obywateli jak korzystać z nowych praw, a urzędników jak sprostać
wymaganiom nowych ustaw.
Porównujące przykłady z różnych krajów, autor stwierdza, że
nie ma jednego modelu skutecznego działania na tym polu dla NGOs.
Do pozytywnych zmian w prawie może doprowadzić zarówno elitarna
grupa intelektualistów i prawników, szeroka koalicja
organizacji jak i pojedyncza wyspecjalizowana
organizacja.
Publikacja zawiera rady dla organizacji pozarządowych jak mogą
skutecznie przyczynić się do wprowadzania i przestrzegania praw
gwarantujących dostęp obywateli do informacji.
ZOBACZ:
„Exploring the role of Civil Society in the Formulation and
Adoption of Access to Information Laws. Cases of Bulgaria, India,
Mexico, South Africa and the United Kingdom”, Andrew Puddephatt,
Acces to Information Working Paper Series, World Bank Institute,
2009
„Założenie (..), że tylko bogaci korzystają z kultury, jest aroganckim przejawem pogardy dla biedniejszych i samospełniającym się proroctwem. Jeśli miasto przestanie utrzymywać ceny biletów [do teatru] na niskim poziomie, to tylko bogaci zasiądą na widowni. I na tym zależy ekonomistom nieuznającym nic oprócz wolnego rynku: biedni, pozbawieni dostępu do kultury, staną się jeszcze tańszą i bardziej mobilną siłą roboczą, a bogaci będą mieć spokój w teatrze.” Michał Zadara, reżyser teatralny; Gazeta Wyborcza, 20.11.09
„Założenie (..), że tylko bogaci korzystają z kultury, jest aroganckim przejawem pogardy dla biedniejszych i samospełniającym się proroctwem. Jeśli miasto przestanie utrzymywać ceny biletów [do teatru] na niskim poziomie, to tylko bogaci zasiądą na widowni. I na tym zależy ekonomistom nieuznającym nic oprócz wolnego rynku: biedni, pozbawieni dostępu do kultury, staną się jeszcze tańszą i bardziej mobilną siłą roboczą, a bogaci będą mieć spokój w teatrze.” Michał Zadara, reżyser teatralny; Gazeta Wyborcza, 20.11.09