członkostwo w organizacjach
O członkostwie mówimy tylko w przypadku stowarzyszeń - posiadanie co najmniej 15 członków stanowi formalny warunek ich powołania.
PODSTAWOWE DANE
1)
"PODSTAWOWE FAKTY O ORGANIZACJACH POZARZĄDOWYCH. RAPORT Z BADANIA 2008", STOWARZYSZENIE KLON/JAWOR
Wyniki badań Stowarzyszenia Klon/Jawor wskazują na pewien wzrost deklarowanej przez organizacje liczby członków w roku 2008 r. w porównaniu z rokiem 2006 (choć cały czas do poziomu niższego niż w roku 2004). Różnice te widoczne są przede wszystkim wśród organizacji o największych bazach członkowskich – w 2008 roku 10% organizacji o największej liczbie członków miało ich ponad 250, w 2006 roku – 170, a w 2004 roku – 400. Połowa organizacji ma nie więcej niż 40 członków.
2)
"PODSTAWOWE FAKTY O ORGANIZACJACH POZARZĄDOWYCH 2006", STOWARZYSZENIE KLON/JAWOR
Porównanie danych z badania Stowarzyszenia Klon/Jawor zrealizowanego w 2006 roku, z tymi z roku 2004 świadczą o zmniejszeniu bazy członkowskiej polskich stowarzyszeń w ciągu ostatnich 2 lat. Połowa stowarzyszeń w 2006 roku miała nie więcej niż 36 członków (o 10 mniej niż w 2002 roku, a o 6 mniej niż w roku 2004). Co czwarte stowarzyszenie zrzeszało więcej niż 70 osób (w 2004 roku co czwarta organizacja miała więcej niż 90, a w 2002 więcej niż 100 członków).
"PODSTAWOWE FAKTY O ORGANIZACJACH POZARZĄDOWYCH. RAPORT Z BADANIA 2008", STOWARZYSZENIE KLON/JAWOR
Wyniki badań Stowarzyszenia Klon/Jawor wskazują na pewien wzrost deklarowanej przez organizacje liczby członków w roku 2008 r. w porównaniu z rokiem 2006 (choć cały czas do poziomu niższego niż w roku 2004). Różnice te widoczne są przede wszystkim wśród organizacji o największych bazach członkowskich – w 2008 roku 10% organizacji o największej liczbie członków miało ich ponad 250, w 2006 roku – 170, a w 2004 roku – 400.
AKTYWNOŚĆ CZŁONKÓW ORGANIZACJI
Jednak sama obecność członków na walnych zgromadzeniach nie oznacza ich realnego uczestnictwa w działaniach stowarzyszeń. Z badania wynika, że w przeciętnym stowarzyszeniu 48% członków włącza się aktywnie w jego życie – śledzi działania i aktywnie w nich uczestniczy, a co trzeci członek (32%) jest bierny – nie uczestniczy nawet w walnych zgromadzeniach, nie płaci składek, ani nie utrzymuje kontaktu z organizacją. Pozostałe 20% nie jest ani szczególnie aktywne, ani zupełnie bierne.
Gdy jednak proporcję między członkami aktywnymi i biernymi rozważać nie z perspektywy przeciętnej organizacji, ale zastanowić się nad ogólnym udziałem osób biernych i aktywnych w polskich organizacjach, procent tych ostatnich wyraźnie maleje. Z danych zebranych w 2008 roku wynika, że tylko 16% wszystkich członków stowarzyszeń w Polsce aktywnie włącza się w życie organizacji, poświęca im swój czas i uczestniczy w ich pracach. Procent członków biernych pozostaje na podobnym poziomie, co w przeciętnej organizacji oznacza, iż jest ich wśród wszystkich członków jedna trzecia (33%). Różnica między procentem aktywnych członków w przeciętnej organizacji a ich odsetkiem wśród wszystkich członków wynika przede wszystkim ze zdecydowanie mniejszej aktywności członków w dużych, masowych organizacjach, w których członkostwo jest często formalnością.
W stowarzyszeniach liczących do 40 członków (czyli w połowie stowarzyszeń) średnio 55% zrzeszonych osób angażuje się aktywnie w działania organizacji. W organizacjach poniżej 100 członków średnio 52% członków jest aktywnych. Ten sam wskaźnik dla organizacji zrzeszających 100 i więcej członków wynosi 35%, zaś dla organizacji powyżej 250 członków – już tylko 22%. Widać wyraźną odwrotnie proporcjonalną zależność między liczbą członków a ich aktywnością. Oznacza to, że im więcej członków zrzesza stowarzyszenie, tym mniejsza ich część aktywnie włącza się w jego działania. Przedstawione wyżej wyniki potwierdzają przytoczoną wcześniej hipotezę, mówiącą o tym, że dla części osób formalnie zrzeszonych w organizacjach, szczególnie tych o dużej bazie członkowskiej, fakt przynależności do stowarzyszenia nie wiąże się w praktyce z żadnymi obowiązkami czy zaangażowaniem.
Dane mówiące o procencie aktywnych członków wśród wszystkich zrzeszonych w polskich stowarzyszeniach nie napawają optymizmem. Jednak powodem bierności członków nie jest wyłącznie brak dobrej edukacji obywatelskiej bądź tradycji społecznikowskiej, ale także niewystarczające wysiłki samych organizacji. Aktywność członków może (i powinna) być pobudzana przez władze organizacji, chociażby przez regularne podejmowanie prób kontaktu z nimi. Pozytywne rezultaty takich prób potwierdzają wyniki badań – im częściej zarząd kontaktuje się z członkami, tym są oni aktywniejsi – w organizacjach, których zarządy kontaktują się z członkami raz w miesiącu lub częściej (deklaruje to 26% organizacji) aktywnych jest średnio 60% członków, zaś w tych, w których władze podejmują próbę kontaktu raz na rok lub rzadziej (niemal taki sam odsetek organizacji – 25%), w działania organizacji włącza się przeciętnie 40% członków. I choć zależność między aktywnością członków a częstością kontaktów inicjowanych przez zarząd można tłumaczyć prawidłowością odwrotną – im członkowie aktywniejsi, tym częściej władze mają z nimi kontakt – to jednak fakt, że trzy czwarte stowarzyszeń kontaktuje się z członkami najwyżej kilka razy w roku na pewno nie pobudza ich aktywności i nie zwiększa poczucia przynależności do organizacji.
ZOBACZ:
"Podstawowe fakty o organizacjach pozarządowych. Raport z badania 2008" , Stowarzyszenie Klon/Jawor
"PODSTAWOWE FAKTY O ORGANIZACJACH POZARZĄDOWYCH 2006", STOWARZYSZENIE KLON/JAWOR
Porównanie danych z badania Stowarzyszenia Klon/Jawor zrealizowanego w 2006 roku, z tymi z roku 2004 świadczą o zmniejszeniu bazy członkowskiej polskich stowarzyszeń w ciągu ostatnich 2 lat.
• Połowa stowarzyszeń w 2006 roku miała nie więcej niż 36 członków (o 10 mniej niż w 2002 roku, a o 6 mniej niż w roku 2004).
• Co czwarte stowarzyszenie zrzesza więcej niż 70 osób (w 2004 roku co czwarta organizacja miała więcej niż 90, a w 2002 więcej niż 100 członków).
Deklaracje organizacji o spadku liczby członków wydają się sprzeczne z wynikami badania Omnibus zrealizowanego w 2005 roku na reprezentatywnej próbie Polaków. Wynika bowiem z niego, że przynależność do organizacji pozarządowych, ruchów społecznych i religijnych deklaruje 22,8% dorosłych obywateli, co oznacza wzrost o 5 punktów procentowych w stosunku do roku 2003. Przyczyną tej różnicy jest różny zakres tych dwóch badań. W badaniu populacyjnym Polacy byli pytani o przynależność do rożnego rodzaju organizacji społecznych, także tych niezaliczanych zazwyczaj do wąsko rozumianego trzeciego sektora. I to właśnie w tych organizacjach rośnie członkostwo - w organizacjach i ruchach religijnych, wspólnotach parafialnych czy misjach; w Ochotniczych Strażach Pożarnych, GOPR, WOPR; w organizacjach wspólnot lokalnych takich jak komitety osiedlowe, komitety budowy drogi, wspólnoty mieszkaniowe, rady mieszkańców itp. łączną liczbę członków organizacji w Polsce w 2006 roku można szacować na ok. 7-7,5 mln.
AKTYWNOŚĆ CZŁONKÓW ORGANIZACJI
Fakt posiadania zarejestrowanych członków niekoniecznie oznacza ich zaangażowanie w działania organizacji - przynależność do niektórych organizacji, zwłaszcza dużych, jest dla części członków formalnością i o fakcie przynależności często zapominają, co skutkuje ich zupełną biernością i zaniedbywaniem nawet tak podstawowych obowiązków członkowskich jak płacenie składek. Warto więc przeanalizować deklarowany przez organizacje poziom aktywności ich członków.
Co prawda w porównaniu z 2004 rokiem zmniejszyła się liczba członków, ale za to zdecydowanie wzrosła ich aktywność – tak jakby w organizacjach nastąpiła swoista „weryfikacja” członków pod kątem ich faktycznego zaangażowania. 52% wszystkich członków stowarzyszeń w Polsce aktywnie włącza się w życie organizacji, poświęca jej swój czas i uczestniczy w jej pracach. całkowicie biernych (niepłacących składek, niepojawiających się na walnych zebraniach i nieutrzymujących kontaktu z organizacją) – w 2006 roku stanowią oni 29% wszystkich członków (w 2004 roku 30%). 19% ogranicza się do płacenia składek (zgodnie z deklaracjami organizacji ok. 60% członków płaci składki) i uczestnictwa w walnych zebraniach członków.
SPOŁECZNA PRACA CZŁONKÓW I PRZEDSTAWICIELI WŁADZ ORGANIZACJI
Brak płatnego personelu organizacje rekompensują społecznym zaangażowaniem członków lub przedstawicieli swoich władz, a także tzw. wolontariuszy „zewnętrznych” – niebędących członkami organizacji (o nich będzie mowa osobno). Często zaangażowanie to przybiera formę regularnej, nieodpłatnej pracy na rzecz organizacji. Ma ono ogromne znaczenie nie tylko dla poszczególnych organizacji, ale także z punktu widzenia ogólnej oceny potencjału sektora pozarządowego. Zwykle nie uwzględnia się go w opracowaniach dotyczących „zasobów ludzkich” organizacji. Jeśli jednak spróbować uchwycić jego skalę, okazuje się, że 2 na 3 polskie organizacje opierają się w swoich działaniach na regularnej, społecznej pracy co najmniej 6 osób reprezentujących jej władze lub będących jej członkami. W skali całego sektora oznacza to ok. 1 mln „społecznych pracowników” organizacji. Dodatkowo co trzecia organizacja może liczyć na pomoc wolontariuszy, którzy regularnie pracują na jej rzecz nie będąc jednocześnie członkami organizacji ani nie zasiadając w jej władzach.
|
TABELA 1. SPOŁECZNA PRACA CZŁONKÓW I PRZEDSTAWICIELI WŁADZ 2006 |
|
|
Ilu członków lub przedstawicieli władz organizacji regularnie pracuje na jej rzecz bez wynagrodzenia? |
Procent organizacji |
|
Brak |
2,3% |
|
1-5 członków lub przedstawicieli władz organizacji |
38,0% |
|
6-10 członków lub przedstawicieli władz organizacji |
24,3% |
|
11-20 członków lub przedstawicieli władz organizacji |
17,9% |
|
powyżej 20 członków lub przedstawicieli władz organizacji |
17,5% |
|
Ogółem |
100,0% |
ZOBACZ:
Raport " Podstawowe fakty o organizacjach pozarządowych 2006", Stowarzyszenie Klon/Jawor 2006 (pdf)
Raport " Wolontariat, filantropia i 1% podatku 2006", Stowarzyszenie Klon/Jawor 2006 (pdf)

Różnica między Wschodem i Zachodem nie polega na poziomie człowieka dobrze wykształconego, ale na poziomie człowieka źle wykształconego... Tu jest klucz. Dr hab. Maciej Janowski, Gazeta Wyborcza, luty 2009
Różnica między Wschodem i Zachodem nie polega na poziomie człowieka dobrze wykształconego, ale na poziomie człowieka źle wykształconego... Tu jest klucz. Dr hab. Maciej Janowski, Gazeta Wyborcza, luty 2009